|
|
| Caritas, dzieci i Wojskowa Straż Pożarna |
Caritas, dzieci i Wojskowa Straż Pożarna
Mała rocznica
10 lipca już po raz piąty wojskowi strażacy gościli podopiecznych p. Bielatko z Caritasu parafii w Drawnie. Czyli była mała rocznica. Gospodarzem była Wojskowa Straż Pożarna, pododdział, który jako jedyny pozostał po 7 Okręgowej Składnicy Sprzętu Inżynieryjnego i Materiałów Wybuchowych. Konkurencje strażackie są na tyle ciekawe, że wystarczą małe korekty, by mogły pochłonąć i wzbudzić zainteresowanie oraz emocje dzieci. Nad atrakcyjnością pobytu czuwał sam komendant mł. chor. Henryk Wonorski. To on już na długo przed planowanym dniem układał scenariusz zawodów. "Dni Caritasu" ( tak je nazywa ) to głównie zawody, a przy okazji także nauka. Tak jest corocznie.
Oparcie organizacji "Dni Caritasu" o WSP wynika również z wewnętrznej chęci samych strażaków, którzy całym sercem angażują się w ich realizację. To jakby kontynuacja żołnierskiego ducha, gdyż żołnierze służby zasadniczej byli najdłużej właśnie w WSP. Zresztą gdyby nie wola służby innym, tego dnia by nie było. Przy jego realizacji nie działają nakazy i komendy, jest tylko dobra wola strażaków i dobre serce p. Renaty Czerniawskiej. Bo to p. Renata rok w rok namawia i przypomina, że warto, że potrzeba, że niech dzieci mają frajdę. Trudno więc na taką argumentację się krzywić. Za namową idą czyny, gdyż p. Renata przygotowuje ciasta i zbiera komponenty na grochówkę.Choć menu już piąty raz jest takie samo, jakość ciasta p. Renaty i wojskowa grochówka jeszcze się nie znudziły. A, że i strażacy nie gorsi, bo każdy coś od siebie doda, więc słodyczy jest zawsze do syta.
W strażackiej gościnie
Dzień zaczął się od powitania przez samego komendanta mł.chor. Henryka Wonorskiego
( mjr A. Szutowicz musiał rano pilnie wyjechać służbowo), pouczył także o zasadach bezpieczeństwa oraz zapoznał z przygotowanym scenariuszem. No i się zaczęło; strzelanie z wiatrówki, przenoszenie poszkodowanych, slalomy strażackie, przeciąganie liny.
Duch współzawodnictwa ogarniał wszystkich, nawet p. Gertrudę Bielatko. Z konkurencji na konkurencję wyłaniał się król tych zawodów czyli Łukasz Myśliński.
Był też czas na odrobinę teorii. Komendant zapoznał dzieci z podręcznym sprzętem gaśniczym,zasadami gaszenia ognisk pożarów, co wzbudziło niemałe zainteresowanie. W końcu przyszedł czas na podsumowanie dnia i uhonorowanie zwycięzców, którymi w poszczególnych kategoriach byli:
a)Strzelanie z wiatrówki
1. Myśliński Łukasz
2. Myśliński Kamil
3. Nowak Aleksandra
b) Rozwijanie linii gaśniczej
1. Góralczyk Aleksander
2. Myśliński Łukasz
3. Siwa Kamila
c) Wielobój sprawnościowy
1. Myśliński Łukasz
2. Miszler Klaudia
3. Skrocka Joanna
Nagrody rzeczowe ufundowało Stowarzyszenie Saperów Polskich ( Koło nr 21) w Drawnie, natomiast książki przekazał Prezes ZG SSP p. gen. bryg. Janusz Lalka.
W imieniu organizatorów nagrody wręczył autentyczny saper chor.szt. Jacek Szpak.
Aby w euforii współzawodnictwa nie zapomniano, że są to caritasowskie "Wakacje z Bogiem" każdy z uczestników dostał pamiątkowy obrazek - zdjęcie Jana Pawła II.
Sądząc po uśmiechach zadowoleni byli wszyscy, a oklaski dla p. Renaty Czerniawskiej były najlepszą nagrodą dla Jej trudu. Właśnie o te uśmiechy dzieci chodziło komendantowi WSP mł. chor. Henrykowi Wonorskiemu. Poprzez sprawienie dzieciom radości chciał uczcić swój awans na młodszego chorążego, który niemal w przeddzień otrzymał od swego dowódcy.
Kolejny piąty jubileuszowy "Dzień Caritasu" w WSP przeszedł do historii wzajemnych kontaktów.
Andrzej Szutowicz


|
|
| Komentarze |
 |
20.07.2008 17:33
Ten karabin większy od tego dzieciaczka na ostatnim zdjęciu  |
|
| Oceny |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|